miejski lansik


koleżanka poleciła mi zamówić sobie w sklepie designerskim obrożę i smycz dla Migotki. wiecie dla nowego psa nie żałuje się kasy. rozeznałam więc teren, poczytałam, zaglądnęłam na Facebook'a kilkanaście razy. looknęłam następne kilkanaście na stronę i.....zachwyciłam się.
namówiona przez bardziej doświadczoną ode mnie ;) hodowczynię zamówiłam od razu komplet: obrożę i smycz.

O PRODUKCIE  kookito design

jest to produkcja małej firemki o wdzięcznej nazwie KOOKITO DESIGN. 
użytkuje ów sprzęt dopiero 3 tygodnie, ale myślę, że warto i dlatego zdecydowałam się na opis.
obroża jest regulowana, można zamówić pod konkretny rozmiar, ale firma proponuje nam już gotowe rozmiary, jakie można wybrać sobie podczas zamawiania. co takiego jest zaletą ? a no otóż słuchajcie to, że firma sama projektuje te obroże, a właściwie możemy je sobie zaprojektować sami. możemy wybrać wzór jaki na interesuje, podszycie i oczywiście grubość obroży. ja mam 2 cm. obroża jest dość obszerna i nie piszę tutaj o szerokości, ale o tym jak odstaje ona od szyi psa. nie jest to jednak żadnym problemem. nawet moja trzymiesięczna Migotka przestała się drapać w szyję, jak robiła to przy zwykłej parcianej obroży, bo grubość ta jest spowodowana głównie tym, że podszycie obroży jest z pluszowego futerka. bardzo przyjemnego i miękkiego w dotyku. zapinana jest na plastikową klamerkę, o takiej samej szerokości jak obroża. klamerka jest czarna i nie stanowi żadnego problemu ani jej odpinanie ani zapinanie. próbowałam robić to nawet w rękawiczkach i nie stanowi to najmniejszego problemu. na obroży znajduje się oczywiście naszywka firmowa, ale jest ona bardzo subtelna, a jednocześnie na tyle widoczna, że znawcy i poszukiwacze natychmiast chcą wiedzieć jakiej firmy jest to cudo. ja zamówiłam Megi obrożę o rozmiarze 25 - 35 cm i grubości 2 cm. to co jest wielką zaletą to fakt, że obroża nie ślizga się i nie rozsuwa samoczynnie, przez co pies mógłby po jakimś czasie nam się z niej wyślizgnąć. tutaj nie ma tej opcji. obroża super trzyma się na założonym przez nas rozmiarze i dopóki sama jej nie przesunę, nie zrobi tego za mnie. 
muszę dodać coś od Migotki. właściwie to tylko obserwacje. sama delikwentka nie ma nic do powiedzenia na ten temat kiedy pytam, ale zaobserwowałam, że nie dość, że jest jej ładnie w tej "szmatce" to jeszcze jest ona dla niej bardzo wygodna. wcześniej Megi drapała się przy parcianej obroży o szerokości 1 cm, bez żadnego podszycia. bywało, że zatrzymywała się na chodniku, żeby się podrapać, ale robiła to również w domu. nie jest to kwestią przyzwyczajenia, gdyż Migotka już u hodowczyni chodziła w obroży i świetnie zna ten "sprzęt". po zmianie na tę obrożę - mimo tego, że jest ona zdecydowanie grubsza od poprzedniej, drapanie zupełnie ustało. myślę więc, że i ona jest zadowolona z zakupu.



smycz.....na początku wydawała mi się cienkim parcianym paskiem i tej samej szerokości co obroża. okazało się to jednak niesamowitą zaletą, bo sama smycz jest bardzo lekka, a dość porządna. mimo tego, że zawiera dwa karabińczyki - odpinane oczywiście i dwa kółka do regulacji: jedno mniejsze, a drugie większe, parciankę trzyma się fajnie w dłoni, a i można ją swobodnie zapiąć na ramieniu, tak jak lubię najbardziej i przełożyć przez klatkę piersiową jak torebkę z długim uchem. można ja też po regulacji zaczepić na szlufce u spodni i też nie przeszkadza w niczym. karabińczyki są fajnie wykonane, nie piszczą i nie trą. sprężynki w nich chodzą dość swobodnie, jednak trzymają się solidnie. nie ma szansy na samoistne zwolnienie karabińczyka. smycz jest dwumetrowa, regulowana na kilka sposobów w zależności od waszej fantazji.


smycz można oczywiście dobrać tak kolorystycznie i stylem, aby pasowała do obroży. może mieć dokładnie taki sam motyw naszycia. naszycie nie znajduje się jednak na całej smyczy po obydwu jej stronach a jedynie na dwóch odcinkach jednej ze stron. może to i lepiej - tak myślę, bo nie jest dzięki temu taka pstrokata. tylko wygląda na bardzo stylową i idealnie wyważoną kolorystycznie. myślę, że nadaje się zarówno dla mojej małej Migotki, ale i dla większego psa. oczywiście jeśli nie ciągnie na niej jak oszalały, ale wtedy pewnie to też nie jest wada, bo można smycz po prostu przełożyć przez ramię, pogrzebać w torebce, albo nawet rozmawiać przez telefon trzymany przy uchu jeśli tylko druga ręka jest już czymś zajęta. 

ogólnie jestem zadowolona z tego zakupu. 
cena - zdziwicie się, jest co prawda wyższa niż ta w sklepie czy na allegro, każdego podobnego produktu, ale uwierzcie nie dostaniecie takiej fajnej i oryginalnej rzeczy za taką samą kasę. obroża kosztowała mnie 27 zł, a smycz 29 zł. plus przesyłka oczywiście. łącznie zapłaciłam razem z przesyłką 65 zł i nie żałuje tak wydanej kasy. oba produkty są wykonane solidnie, ładnie się prezentują, są bardzo wyważone, lekkie, ale przede wszystkim wygodne dla psa. przecież w końcu dla niego wydajemy tę kasę no i dla swojej wygody też. ja jestem bardzo usatysfakcjonowana. 
polecam produkty tej firmy. na razie maja niewielką ofertę, ale myślę, że rozbudują ją nieco.....i wiecie co - na pewno zamówię tam na zimę mojej Megi kurteczkę. tylko na którą się zdecydować skoro kilka mi się podoba? może to, że wybór nie jest za bardzo szeroki ma jednak swoją zaletę......hmm. już cieszę się na myśl, że będę mogła wybrać wierzch i spód dokładnie taki jaki będzie mi się podobał.......co sądzicie o pomarańczowej podszewce w jeansowej kurteczce ? a może fiolet ? hmm.....pomyślę.