kto nie kocha frisbee

kto nie kocha frisbee? chyba każdy pies kocha biegać i ganiać coś co ucieka. Moja Migotka, choć jest psem brachycefalicznym (o skróconym pysku i cofniętym nosie) uwielbia zabawę tym latającym dyskiem chyba najbardziej ze wszystkich zabaw w "łowienie" czegokolwiek. uwielbia go na tyle, że kiedy mam go ze sobą na zewnątrz, żaden pies nie jest w stanie odciągnąć jej od zabawy talerzem. dzisiaj chciałabym opisać jeden z najlepszych jakie miałam okazję testować i przy jakim na pewno zostanę na dłuuugo. przyznam, że nie jest to pierwszy talerz frisbee jaki miała Megi do tej pory. jest to natomiast kolejny talerz tej samej firmy. akurat ten dysk jest dystrybułowany przez Trixie, a zdobyłam go w sklepie https://www.ab-zoo.pl . sam dysk nazywa się DOG-O-SOAR JR. (wersja dla mniejszych psów) i jest wykonany z elastycznej i jak piszą na opakowaniu naturalnej gumy. jest on jednak na tyle wytrzymały, że jest chyba jedynym dyskiem jaki nie ulega pogryzieniu i rozerwaniu na strzępy już w pierwszym tygodniu używania. zapraszam do rozwiniętego opisu.
dyski tej firmy dostępne są w wielu kolorach.
po wyjęciu dysku z opakowania czuć jest trochę zapach gumy, ale jak zauważyłam w przypadku Megi nie ma to dla niej kompletnie żadnego znaczenia. dla mnie osobiście też nie, bo zapach nie jest uporczywy czy niemożliwy do zniesienia, a właściwie już po jednym użyciu jest prawie niewyczuwalny. muszę tutaj oczywiście dodać, że za każdym razem gdy wracam z dyskiem do domu po zabawie na zewnątrz myję go pod bieżącą, ciepłą dosyć wodą za pomocą szczotki takiej do butelek dla niemowląt, aby usunąć resztki brudu i ziemi z małych zagłębień.

tak jak już wspomniałam wielką zaletą akurat tego talerza jest to, że ma on zaokrąglone boki, przez co nie uszkadza skóry psiego pyska tak jak to często miało miejsce, gdy Megi bawiła się plastikowymi talerzami. nawet ona ze swoim krótkim pyskiem jest w stanie złapać frisbee w locie za brzeg i nie boi się, że się uderzy. 
talerz jest mocno tłamszony i gryziony przez Migotkę, ale nie doczekał się jeszcze żadnej dziury. często zdarza się, że Megi biegnąc z talerzem łapie go w środku, a nie za brzegi łamiąc go tym samym na pół. nie zmieniło to jednak ani jego kształtu, ani nie spowodowało przedziurawienia go. ponieważ jest ona mocno zaangażowana w gryzienie go i żucie często łapie właśnie za środkową część talerza i gryzie go w samym środku. oczywiście są na nim widoczne te próby przegryzienia w postaci małych śladów po zębach jednak nie zauważyłam śladów przegryzienia dysku na wylot. 


poprzedni talerz tej samej firmy zniszczyła właśnie w ten sposób ciągnąc środek talerza i żując go namiętnie oraz tnąc tylnymi zębami po złożeniu go wpół. jednak jak na jej możliwości trwałość poprzedniego talerza, który zakończył żywot po ponad pół roku używania, to całkiem niezły wynik. jednak poprzedni talerz tej samej firmy gryzła często w domu bez kontroli toteż zaangażowana bardziej szybciej go zniszczyła. wyrzuciłam go dlatego, że bałam się że zacznie odgryzać kawałki rozciętej pośrodku gumy i połknie je. jednak nawet z niewielką dziurą poprzedni talerz dość dobrze fruwał i całkiem nieźle toczył się po ziemi. 

tym razem jednak nie zrobię tego błędu. talerz jest tylko do zabawy na zewnątrz,a w domu ląduje po myciu od razu w pojemniku na zabawki niedostępnym dla dziewczyn.

dla mnie samej talerz jest super zabawką. jest lekki, trwały i wystarczą niewielkie umiejętności rzucania nim aby efekt był pożądany. co więcej am dodatkowe cechy moim zdaniem będące przeważającymi nad talerzami z plastiku. jest na tyle wyważony i ciężki, że byle wiaterek nie zmienia znacznie toru lotu. nie ma możliwości, że pies gryząc boki uszkodzi je tak, że staną się poszarpane i mogłyby zrobić psu krzywdę jak w przypadku plastiku. jest elastyczny, co pomaga mi zabrać go do mojej saszetki nerki i jest bardzo łatwy w utrzymaniu w czystości. 
jeśli dopiero uczycie się rzucać talerzem frisbee lub uczy się tego wasz pies polecam ten właśnie model. nie zrobi krzywdy ani Wam ani psu, nawet jeśli go uderzy. jest świetny do nauki chwytania i bardzo wytrzymały. 
świetna zabawa dla człowieków i dla psa. każdy rodzaj aktywności pomaga przecież lepiej się rozumieć, budować zaufanie i scalać więź z psem.
ja i moje dziewczyny jesteśmy bardzo zadowolone z tej zabawki i myślę, że śmiało mogę ją i Wam polecić.

BAWCIE SIĘ ŚWIETNIE !