podejmuję i ja wyzwanie projektu 62 ;)

wpadłam oczywiście dzięki dog lovin na świetną rzecz jaką zaproponowała na swoim blogu white couch potato. mianowicie postawienie sobie pewnych wyzwań - sobie i swojemu psu, które w przeciągu 62 dni wakacji pragnie się osiągnąć. oj nie ja jedna wciągnęłam się w to. takie przebicie tematu jest tym bardziej dla mnie niesamowite, że świadczy o sile blogowania, a także o pewnego rodzaju poszukiwaniach w necie psiarskich tematów przez psiarzy, ale chyba my psiarze tak mamy, że ciągnie nas do siebie. jest nas coraz więcej widocznych w sieci :) to mnie bardzo cieszy. już nie czuję się takim kosmitą jak kiedyś, ale dzisiaj inny temat. 
na początku sceptyczna potem jednak doszłam do wniosku, że i tak już od dłuższego czasu zabieram się za spisywanie tego co jeszcze muszę osiągnąć z Migotką. cóż moja lista nie jest długa, ale na pewno wymaga sporego nakładu pracy. wierzę, że podołamy. Megi jest dość sprytna, a ja chcę sobie postawić więcej wyzwań. nie ma siedzenia w domu. koniec z godzinami nadliczbowymi w pracy. trzeba się wziąć w obroty. oficjalnie więc wpisuję jak leci:
# 1  zrobić w końcu wieszak na psie smycze i szelki - to już chyba robię z rok. mam wszystkie materiały. mam szablony. mam nawet spraye. wszystko jest. brak jest ciągle tylko czasu i motywacji. na pewno zapoznam Was z przebiegiem prac i z efektem. 
# 2   nie zapomnieć tego co tutaj zapiszę wpisać w zeszyt, jako, że czasem są dni kiedy nie zaglądam na bloga i ewentualne "coś" mogłabym zapomnieć.
# 3  po 62 dniach móc przebiec z Migotką 10 kilometrów za jednym wypadem. bieganie od niedawna stało się moją pasją. dość mam siedzenia na siłowni bez okien z klimatyzacją zamiast wiatru we włosach. muszę się przyznać, że zaczynam od zera, bo jedyne co mam to dobre buty i kilka treningów za sobą. moje osiągnięcie do tej pory to 6,5 km. Megi nie ma niczego więc muszę szybko skompletować konieczny dla mnie i dla niej sprzęt.
# 4 pracować z Megi nad jej cierpliwością. ma wielką motywację na spacerach na frisbee, tak wielką, że komendy wykonuje zanim je jeszcze wypowiem, nie mówiąc już o tym, że nie umie się powstrzymać i próbuje mi wyrwać frisbee z rąk podczas spaceru, nawet kiedy jest zapięta na smyczy a ja niosę frisbee w drugiej ręce.
# 5 muszę ją nauczyć 5 kompletnie niepotrzebnych nikomu trików tylko po to żeby móc wywołać wielkie wow przy spotkaniach towarzyskich z psiarzami ;)
# 6 nauczę Megi panować nad sobą na widok ptaków. na tę chwilę jest to nie do osiągnięcia. nie działa żadna komenda kiedy Migotka widzi gołębie czy ptaki. robi wolty wokół własnej osi na samej tylko obroży i smyczy kiedy jest zapięta i lata prawie na wysokości lamperii na smyczy odbijając się jak spanikowany zając.
# 7 przeczytać przynajmniej 4 psie książki. nazbierało mi się już tyle zaległości książkowych , że nie wiem za co się wziąć najpierw. uwielbiam czytać takie poradniki, pamiętniki i psią literaturę. właściwie chyba nie czytam już nic innego. ostatnio jednak zaczęłam czytać dwie książki i chyba pora wrócić do ich początku bo zdążyłam już zapomnieć o czym są.
# 8 wielkie wyzwanie - nauczę Megi zostawać w wywołanej pozycji na tyle długo, aby móc zrobić jej zdjęcie. no nie zapędzajcie się od razu. nie mówię o ustawianiu aparatu godzinami na statywie, ale szybkie zdjątko aparatem z ręki, tak aby udało mi się uchwycić pozycję, którą potem będę Wam mogła dumnie w jakimś poście zaprezentować. 
# 9 oduczę tą moją małą złośnicę wywoływać dym w mieszkaniu między Haszi a Szirką. często zaczyna zadymę. lata wokół z warkotem i dziamota im za uszami nakręcając je na dziką zabawę w zabieranie sobie nawzajem sznurka. udaje się jej też sprowokować Haszi do prezentacji czegoś co nazywam "motylem jestem" czyli frywolnego, zabawowego wskakiwania Haszki na łóżka i bieganie po nich jakby znalazła się na trampolinie. wkurza mnie to nieziemsko, a do tego wtedy Migotka znika w swojej klatce jak niewiniątko i gra głupa, że też jej się takie błazeństwo Haszi wcale nie podoba.
i chyba ostatnie # 10  nauczę Megi łapać frisbee w locie co wcale takie łatwe nie będzie.

co o tym myślisz Megi ? zapowiadają się pracowite wakacje. podejmujesz wyzwanie ze mną ?