poszukuję psa proszę Pani...

do tego wpisu w jakiś sposób zmotywowało mnie pytanie zadane mi przez koleżankę. Ilona - jakiego psa mam sobie kupić na podwórko? no i wiecie. szlag mnie trafił na miejscu, bo podwórko i pies to dla mnie połączenie niekoniecznie najlepsze. ale fakty są jakie są i przecież niektóre rasy stworzone wręcz  zostały do stróżowania. nie wszyscy jaskiniowcy spali na swoich skórach z psami. no dobra - większość spała, bo było im tak zdecydowanie cieplej. ale byli i tacy co nie spali a woleli marznąć. więc.....myślę sobie i myślę co tu koleżance podpowiedzieć. no i oczywiście poleciała lawina pytań z mojej strony jakie koleżanka ma preferencje. wywiad trwał krótko, ale najważniejsze info mam. ooo, nie myślcie, że teraz mam łatwiej, mam wręcz trudniej, ale dzięki temu wiem, co koleżanka może a co nie. wywiad to jedna z najważniejszych rzeczy. trzeba umieć słuchać. nie wiem czy ja umiem, ale wiem, że czasem uda mi się komuś pomóc i potem delikwent cieszy się i jest mi wdzięczny.
tu pozwolę sobie wtrącić zdanie o co poniektórych. lubię ludzi co pytają jakiego psa mogę im polecić...i mówią jakie mają oczekiwania. boję się takich którzy mówią jaka rasa się im podoba, ale tak wiecie fizycznie, a nie charakterologicznie. oj takich boję się najbardziej, bo nie wygląd ma znaczenie Kochani, nie jest on wcale najważniejszy. najważniejszy jest charakter. ludzie są wzrokowcami i lubią rzeczy ładne oraz takie jakie się im podobają. wiadomo o gustach nie ma co dyskutować...
 
to co jeden uzna za paskudne i brzydkie oraz wynaturzone, inny uzna za piękne, albo jak to się mówi "takie brzydkie, że aż piękne"


nasze dziewczyny, podobne do tej po lewej czyli bullterrierki, często nazywane są przez mijających nas ludzi krowami, świniami, mrówkojadami czy po prostu brzydkimi, ale dla nas są rozśmieszającymi nas klaunami i miziakami kochanymi. rodzinne, uwielbiają nas i nasze dzieci i to jest piękno tej rasy. mało kto może się o tym dowiedzieć, bo pytania nie brzmią - co to za rasa, jaki ma charakter ?  tylko - "co to za pies ? o matko !!! on wygląda na groźnego i jest strasznie brzydki. chyba mu się coś stało z głową i wzięliście go z litości co ?"

często myślę sobie, albumy z opisem ras powinny zawierać jakiś element czegoś w rodzaju tabeli. nie otworzysz stron ze zdjęciami jeśli nie przejdziesz serii pytań na wstępie. powinny one brzmieć mniej więcej tak:
- dlaczego chcesz mieć psa ? i kilka podpowiedzi. między innymi takie jak:
- bo jestem samotnym emerytem i nie chcę być sam na stare lata,
albo - jestem studentem i zawsze marzyłem/am o psie,
albo - bo dzieci chcą .... i jeśli delikwent odpowie na pytanie w sposób jaki całkowicie go nie zdyskwalifikuje już po pierwszym pytaniu brnie dalej. następne pytanie.
- czego oczekujesz od psa ?
oj to bardzo ważne pytanie. mówi nam czy pies ma grzać nogi, czy ma pilnować mienia, czy ma być psem rodzinnym, czy będziemy z nim biegać i skakać czy leżeć na kanapie.
kolejne pytanie - ile czasu mu poświęcimy ? to też pytanie z serii ważnych......każde jest ważne.....i kolejne: - czy mamy dzieci ?
- czy mamy w razie czego z kim zostawić psa kiedy będziemy jechać tam gdzie zabrać go nie wolno. - czy mamy już inne zwierzęta.
- ile mamy sił ? ile samodyscypliny ? ile tolerancji i wyrozumiałości ?
książka nie powinna się otworzyć dopóki nie odpowiemy na szereg pytań i tak powinna wyglądać ponad połowa książki o rasach psów. ......przebrnęliśmy.....BRAWO !!!.
otwiera się część z rasami i ich opisem. na początku same te, które po weryfikacji pytań mocno inteligentna książka nam udostępniła. i czytamy, a uwierzcie mi, nie będzie wiele ras  z pośród setek - tak setek, jakie istnieją, stworzone przez ludzi dla ludzi i koniecznie potrzeba przeczytać o każdej z nich.
oczywiście zdjęcia są w tej części nieodłączne. w końcu będziemy też musieli hodowcy uwierzyć, że ma tę rasę a nie inną, którą twierdzi, że ma. no i nie chcemy być przecież wstępnie w szoku.
wtedy jest czas na wybór. ta nie, bo nie w moim guście, albo za duży pies....to może kolejna ? jeśli nic, po kolejnej i kolejnej.....hmmmm, wtedy książka powinna się zastanowić czy zaufać potencjalnemu właścicielowi i otworzyć się dalej ? czy otworzyć kolejne strony i zaufać, że przyszły właściciel nie ma chwilowego kaprysu i nie zrobi głupoty, która może się skończyć tak......















albo tak .....




wiem ...... widzę to, zdaję sobie z tej prawdy sprawę, ale i zdaję sobie sprawę z tego jak wiele ludzi nie ma pojęcia jak to jest mieć psa, jak się go traktuje i że to nie zabawka, która wszystko umie od urodzenia i rodzi się mądra i usłuchana, ale stworzenie, które widzi w nas swojego opiekuna, przewodnika i nauczyciela. trzeba pomóc mu zrozumieć świat, naszą rzeczywistość i zasady współżycia z innymi gatunkami, a przede wszystkim okazać miłość i szacunek. tolerować i być wyrozumiałym gdy trzeba, bo każdy ma prawo do błędu - nawet pies. on liczy, że będziemy jego alfą, pokażemy mu nasz świat. jest gotów zaufać i oddać nam swoją naturę, naiwnie jak dziecko. to zaufanie jest nie do przecenienia.

więc bardzo ważna rzecz, to wybrać odpowiedniego dla nas psa. oczywiście jest masa takich które nie maja swoich zdjęć, pięknie wykonanych i po retuszu. ciężko nawet aby były one piekne i ładne a nawet pachnące i rozkosznie wesołe. to psy w schronisku. wielorasowe ale i coraz częściej rasowe, które ktoś bezmyślnie powołał na świat lub bezmyślnie wybrał i teraz mają tam one swój chwilowy azyl. one też czekają na swoją szansę. na swojego przewodnika. jednak nie wolno nam zapomnieć o jednym. pies to gatunek stadny. to nie jest terytorialista i indywidualista. to ktoś jak człowiek. chce mieć z kim spędzać czas, mieć z kim iść na spacer, mieć z kim się bawić i mieć kogoś dla kogo będzie ważny. w zamian odda nam duszę, odda nam siebie, pokocha i będzie lojalny jak człowiek nie potrafi. będzie w nas wpatrzony jak w obrazek i gotowy wykonać każde możliwe dla siebie zadanie jeśli tylko nauczymy go jak. psy ratują ludzi z gruzów, wyławiają tonących, służą w policji i marynarce, w wojsku. opiekują się niepełnosprawnymi. nie dlatego, że dostały w dupę, nie dlatego, że robią to z głodu - lecz dlatego, że robią to z miłości do nas. za czas, za uwagę i miłe słowo, za dotyk. nie za pieniądze.....niesamowite prawda. nie każdy człowiek tak potrafi, uważam, że takich ludziów jest niestety coraz mniej, a psy są takie prawie wszystkie. jeśli tylko pokażemy im jak. 

dlatego wygląd kompletnie nie ma znaczenia. ale charakter bardziej. proszę Was więc wszyscy którzy czytacie to, a nie macie jeszcze psa. wybierajcie charakter. potem patrzcie na wygląd. myślę, że jest tak wiele ras o tak bardzo różnych "parametrach i gabarytach", że nie sposób nie znaleźć czegoś dla siebie.

żal mi istot nieszczęśliwych siedzących na podwórku, przypiętych łańcuchami do budy. wiecznie czekających, aż może któregoś dnia ten co przynosi miskę zobaczy coś w tych wielkich oczach i weźmie psa na spacer, choćby odezwie się, pogłaska. potrafią tak czekać całe życie.
żal mi tych, które siedzą w mieszkaniach na kanapie w oczekiwaniu na spacer, na który pan nigdy czasu nie znajduje. żal mi tych na smyczach, nigdy z nich nie spuszczanych, bo ktoś nie pokazał im świata, albo zostały źle zrozumiane i ktoś przyjął, że są agresywne i przykleił im plakietkę "agresywny". w gruncie rzeczy pozwalając im na krótkim siku zaledwie obwąchać drzewo, na którym zostawią ślad po sobie.
ale, żeby nie kończyć tak żałośnie dodam, że uwielbiam oglądać takie obrazki. gdzie psu pozwala się być psem.....popatrzcie i nacieszcie oczy tym szczęściem.







a na koniec jak fajnie można bawić się z własnym psem i jak bardzo on to lubi. :)




a teraz czas na spacer z moimi psami. miłych spacerków i dla Waszych. 

(wszystkie zdjęcia i filmy nie są moją własnością, a jedynie zostały zapożyczone z neta )