akcja motywacja ? czy niekoniecznie...


zakończył się etap konkursu "blog roku 2014". teraz tak siedzę sobie i myślę - "jedna kropka ??? cholera. to niedobrze :(. w takim razie skąd tyle wyświetleń ?  skąd ci obserwatorzy się biorą w jakiejś dziwnej liczbie skoro tylko jedna kropka ? może to ze względu na kasę ? nieeeee... przecież 1,23 zł to nie jest majątek. więc o co chodzi ? :( dlaczego ? :(
postanowiłam to sprawdzić i zaczęłam oczywiście od czytania innych nominowanych blogów. zaczęłam oczywiście od najlepszych. czytam bloga pewnej "laski" co też ma fisia na punkcie swojego psa....czytam i otwieram podstrony, jedna po drugiej. czytam i czytam, nie mogę przestać. myślę - "cholera jakie ciekawe tematy laska porusza, aż chce się czytać tego bloga dalej".
wydedukowałam, czy blog to powinien być pamiętnik i przemyślnik ?  rzecz jest przecież o mojej codzienności. o tym co fascynuje mnie, o zwierzętach z jakimi przyszło mi żyć i o tym jak się w tym cywilizowanym jak dla nas czasie ziemskim żyje nam z problemami naszymi jako posiadaczy czworonogów. o radościach, smutkach, przemyśleniach. o wkurzaniu się na absurdy codziennego dnia, ale i też o tym co mnie w świecie bawi, co mnie interesuje, o tym z czym się utożsamiam, a co mnie mierzi i przeraża. wszystko w temacie ja i moje stado.
i tak myślę sobie myślę i wymyśliłam. po prostu muszę zmienić koncepcje pisania. od dzisiaj nie tylko o tym o czym chcę, ale też o tym co wokół. tematów psich i kocich jest przecież niezliczona ilość. ZMIANY....ZMIANY IDĄ WIELKIMI KROKAMI. sama będę chcieć wracać i czytać. czytać siebie i na swoim własnym blogu znajdować i odkrywać na nowo to co przez jakiś czas zajmowało moją głowę. choćby po to, by po latach mieć porównanie jak było, a jak jest. jak dorastają i starzeją się moje zwierzęta i jak w związku z tym zmieniam się ja. jak zmienia się świat wokół mnie. i mam taka cichą nadzieję, że pewnego dnia poczytam sobie coś "starego" i westchnę "jeszcze niedawno takie były realia, a teraz są inne i może jest mi z nimi lepiej...albo może gorzej ? oby zawsze lepiej. i oby mój blog zmienił się na lepsze. oby mnie samą inspirował nadal i wciąż motywował do stawiania czoła nowym wyzwaniom. tego sobie życzę i mam nadzieję, że Wy mi tez tego życzycie. po raz zatem na zmiany. ale jednak ja zostanę sobą. to jedyna stała.

P.S.dziękuję Wszystkim Wam, którzy oddali na mnie głos. bardzo Wam dziękuję i bardzo to doceniam. dziękuję jednak też tym, którzy nie oddali na mnie swojego głosu, choć mniej im dziękuję (muszę większą część podziękowań jednak oddać tym co głosowali). jednak dzięki Wam wszystkim co tu zaglądają czuję się bardziej zmotywowana...do zmian, do nowości, do dalszego pisania i do tego aby jednak się nie poddawać. aby nadal pisać dla siebie i dla Was - głosujących i czytających moje wypociny. raz jeszcze BARDZO WAM DZIĘKUJĘ.