deszczowy, letni dzień

zachęcam Was....zachęcam Was z całych sił.......nawet jeśli nie macie żadnego zwierzaka, "zniżcie" się do ich poziomu. świat z tej perspektywy wygląda zupełnie inaczej. jeśli macie jednak psa, kota, świnkę czy cokolwiek innego, co nie powie Wam jak fajnie jest tutaj na dole, dajcie się ponieść i "poniżcie" się. ci co mają takie doświadczenia wiedzą jak miło potrafi być na dywanie, podłodze......na dole. 


więzi się zacieśniają kiedy mamy siebie nie tylko na wyciągnięcie dłoni, ale tak całościowo. możemy polegiwać, patrzyć się sobie w oczy, szarpać się sznurkami, zamienić kilka "słów"........zachęcam Was.


osobiście uwielbiam ten kontakt. jest w tym coś magicznego.....zupełnie dwa inne światy, dwa inne organizmy. nasza skóra i ich sierść, nasze dłonie i stopy i ich łapy. nasz uśmiech i ich języki......wiecie jak zachwycają mnie takie subtelne doznania takich różności ....niby tak różni, a tak ze sobą związani. dwa różne gatunki (czasem więcej), a jednak - choć one nie mówią, jeśli tylko zechcemy potrafimy naprawdę ze sobą "rozmawiać".
bawcie się ze swoimi zwierzętami na ich poziomie. zobaczycie to proste i daje mnóstwo frajdy.