nostalgia


wieczór...prawie noc. muzyka spokojna, właściwie melodia bez słów...siedzę przed komputerem, późno już a ja uczę się do egzaminu z zoopsychologi. ciężki kawał materiału i nachodzi mnie myśl, czy zwierzęta mają ambicję? jak myślicie?
czy tak jak niektórzy z nas czują pęd i chcą się uczyć ? zdobywać ? poznawać ? hmm, sama nie wiem. z jednej strony chcą być w ruchu. nawet stare i zniedołężniałe zwierzęta chcą się utrzymać "na fali" i nie zostać w tyle. czasem mimo bólu, czasem mimo ograniczeń cielesnych...mam wrażenie, że im zawsze się chce. ale chyba mają do tego mądrzejsze podejście niż my. one po prosty chcą i cieszą się, że żyją. cieszą się dniem, cieszą się słońcem, jedzeniem (nawet jeśli to jakiś shit z puszki). na cholerę im jakaś szeroka wiedza skoro one umieją i wiedzą najważniejsze - cieszyć się tym co mają. więc może zamiast tych wszystkich mądrych ksiąg czasem my - dwunogi powinniśmy "zniżyć się" do ich poziomu, położyć obok nich na dywanie i zobaczyć świat ich oczami. wtedy i nam wszystko może się wydać proste i piękne. czasem nie warto komplikować. warto żyć...tu i teraz.