u Was też pewnie przygotowania do świąt idą pełną parą, u mnie kręci się jak na łańcuchowej. dziewczyny wykąpane (Gaja i Shira), koty - oczywiście co do ich higieny nie mam zastrzeżeń. dziewczyny oczywiście ostro broniły się przed wejściem do kąpieli....... jedna 25 kilo, druga 22, ale co tam, do wanny dupska trzeba dźwignąć. więc wsadziłam je tam, a potem.........obie dumne, szczęśliwe i wesołe, że jaka ulga zrzucić ten brud........ależ to fantastycznie, lekko i Gaja oczywiście świr....a Shira za swoja piłkę i w tango dookoła własnej osi. niby nic - kąpiel, a ile radości.
mam nadzieję, że i Wam sprawiają te przedświąteczne zawieruchy wiele przyjemności. zastanawiam się tylko czy w świętach chodzi o to ciepło ? bycie razem z najbliższymi ? dzielenie się radościami całego roku ? czy może - wiecie.......o tą gorączkę przedświąteczną.....zakupy, prezenty i to całe zamieszanie z gotowaniem........
uwielbiam to. nie ma dla mnie świąt......Wigilii bez karpia i świeżych, własnymi rękami lepionych pierogów.......ależ się rozmarzyłam ! ale do tego czasu jeszcze kilka dni.....oby wesołych i śmiesznych, a nie przygnębiających i smutnych. życzę Wam moi Kochani tego.......wspaniałych przygotowań, szalonych chwil na zakupach i docenionego spokoju..........kocham ten czas napięcia i wyczekiwania, a potem już tylko spokój, spotkania, rozmowy i przemyślenia........magia i niesamowity czar przedświątecznego czasu.