Bieszczady listopad 2013



Bieszczady jesienią. prawda, że piękne? tak czasem trzeba zostawić swoje dzieciaki - te rodzone i te adoptowane żeby zwyczajnie od nich odpocząć. choć muszę przyznać, że dziwnie się zasypia, gdy kot nie mruczy do ucha, a w nocy nie słychać tarcia psich pazurów o parkiet.
widzicie te wysepkę w głębi ? a tę łódkę ? a teraz uwaga............wszyscy marzymy, że to właśnie my tam jesteśmy......no może nie wszyscy na raz tam jesteśmy, ale marzyc możemy "zbiorowo", chyba, że ktoś z Was ma chorobę morską. reszta........oddajemy się błogostanowi...................................................




baaaaardzo pięknie................... woda, góry. przez cały pobyt zazdrościłam ludziom tam mieszkającym widoków, ale przede wszystkim spokoju...........




......................  i tego nieba. zachwycajmy się i ani słowa więcej. cicho szaaaaaaa..........