wspomnienia jesieni

brak mi spacerków jesiennych, a Wam. dawno tu nie zaglądałam - brak czasu, ale dzisiaj go troszkę mam więc coś dopiszę.



Gaja, niedługo skończy 11 lat, ale spacery to jej pasja. wciąż dużo w niej optymizmu i chęci do zabawy. trochę jej zazdroszczę, bo mnie nie zawsze się tak chce. ona uwielbia być na zewnątrz, bez względu na pogodę.



co innego Shira, ona lubi trening w domu. zabawę z piłką, szarpanie ulubionego bałwana, który właśnie niedawno stracił nogę, a potem.....


...staje się kochanym podłokietnikiem lub termoforkiem. no cóż Shira woli być w domku, wtulona w swoich człowieków. dość wysiedziała się już na zewnątrz stąd każde jej wyjście to dla niej konieczność czysto fizjologiczna. zima nie jest dla niej. nie lubi śniegu i wiatru, a jeszcze te buty, które trzeba zakładać na jej chore łapki... masakra.
z łapkami coraz lepiej. nie zażywa już żadnych leków w końcu. lasery się skończyły, teraz czekamy na efekt. no i zaczynamy szczepienia.